Yaxo Evo Deck

Yaxo Evo Deck

sprzęt

Yaxo Evo Deck to grip do Nintendo Switch 2, który ma ambicję zamienić konsolę w pełnoprawny, ergonomiczny kontroler do grania w trybie przenośnym. Czy warto po niego sięgnąć?

Nintendo Switch 2 to konsola, która od premiery budzi entuzjazm zarówno wśród casualowych graczy, jak i bardziej wymagających fanów. Joy-Cony są wygodne, ale nie zawsze wystarczają - zwłaszcza przy dłuższych sesjach w trybie przenośnym, kiedy zaczynają dawać o sobie znać ich ograniczenia: mniejsze drążki, brak programowalnych przycisków czy ich ergonomia, która nie jest idealna.

Na tym tle coraz odważniej pojawiają się kontrolery firm trzecich. Yaxo, amerykańska marka, której akcesoria do Switcha 2 miałem już okazję przetestować, postanowiła wyjść naprzeciw oczekiwaniom graczy i zaproponować Evo Deck: grip z wbudowaną elektroniką, w który wsuwasz swojego Switcha 2 na szynie USB-C i grasz jak na pełnoprawnym padzie. Dodatkowo "uzbrojony" jest w 9-osiowy żyroskop i obok standardowych przycisków do Switcha 2 (jak klawisz C), znajdziemy też dodatkowe programowalne przyciski. Czy firma dotrzymuje słowa i otrzymujemy dobry zamiennik dla Joy-Conów w trybie handheldowym? Oto moje wrażenia po kilku tygodniach testów.

Zawartość pudełka i pierwsze wrażenia

Yaxo Evo Deck dla Nintendo Switch 2

W opakowaniu znajdziemy dobrze zabezpieczony grip oraz instrukcję. Jednak radzę dobrze się przyjrzeć i poszukać małego czarnego pudełka - znajdziemy tam drugi zestaw analogów (wyższych) i dwa dodatkowe d-pady o różnym kształcie. Oznacza to, że możemy dostosować gripa pod swoje preferencje. To bardzo miły dodatek ze strony producenta. Co ciekawe jednak - nie znajdziemy nigdzie o tym informacji w instrukcji. Zdradza to tylko niewielka informacja na pudełku. Na szczęście wymiana tych elementów nie jest niczym skomplikowana, ale nie powiem - przydałaby się adekwatna informacja w instrukcji produktu.

A jaki jest sam grip? Przede wszystkim lekki. Mówiąc szczerze to byłem nawet zaskoczony wagą. No ale wiadomo, wsunie się ekran Switcha 2 i nagle całość już swoje waży.

Trzy różne d-pady do Yaxo Evo Deck, które znajdziemy w zestawie

Yaxo Evo Deck działa inaczej niż klasyczny pad. To grip, w który wsuwamy Nintendo Switch 2 bez Joy-Conów na sztywno i wpinamy w port USB-C umieszczony na środku szyny - całe sterowanie przejmuje elektronika gripa. To rozwiązanie eliminuje jakiekolwiek opóźnienia sygnału i nie wymaga parowania przez Bluetooth, dzięki czemu połączenie jest natychmiastowe i stabilne.

Co do jakości zastosowanych materiałów nie mam zastrzeżeń. Owszem, po wzięciu w dłonie gripa ma się wrażenie, że zastosowany plastik nie jest z półki premium (to się po prostu czuje), ale całość jest bardzo dobrze spasowana, nic nie odstaje, brak luzów czy trzeszczeń. Tył urządzenia wyposażono w wytłoczoną fakturę, dzięki czemu grip nie wyślizguje się z rąk i leży w nich niezwykle pewnie. Można się pokusić o stwierdzenie, że pod kątem montażu wykonano to wzorcowo.

Yaxo Evo Deck dla Nintendo Switch 2

Jedną z najważniejszych cech Yaxo Evo Deck jest to, że analogi wykorzystują Hall Effect. Klasyczne kontrolery często opierają się na potencjometrach, czyli fizycznych elementach, które z czasem się zużywają i zaczynają błędnie odczytywać pozycję drążka. Efekt? Słynny drift, czyli samoczynne poruszanie się postaci, mimo że nie dotykamy pada (co ciekawe, w moim egzemplarzu Switcha do tej pory to nie wystąpiło - czyżby jakiś szczęśliwy egzemplarz mi się trafił?).

Technologia Hall Effect działa zupełnie inaczej: pozycja drążka jest odczytywana za pomocą pola magnetycznego, bez żadnego fizycznego styku. Oznacza to znacznie dłuższą żywotność i brak driftu.

Yaxo Evo Deck dla Nintendo Switch 2

Co tu dużo mówić - zastosowane analogi sprawiają wrażenie precyzyjnych. A możliwość wymiany ich na drugi komplet o większej wysokości powoduje, że możemy je sobie dopasować do swoich dłoni.

Yaxo Evo Deck wyposażony jest w 9-osiowy żyroskop, co odróżnia go od większości kontrolerów, gdzie zastosowany jest 6-osiowy. Teoretycznie ma się to przekładać na dokładniejsze i stabilniejsze sterowanie ruchem. Postanowiłem to sprawdzić w Mario Kart World i Quake 2 i jeżeli mam być szczery to nie wyczułem tu jakoś znacznej różnicy. Po prostu sterowanie ruchem działało prawidłowo.

Na spodzie kontrolera umiejscowiono cztery dodatkowe przyciski, którym możemy dowolnie przypisać funkcje (np. zduplikować skok czy przeładowanie broni). Dzięki temu możemy mieć do nich dostęp bez odrywania palców od analogów. Przyciski są intuicyjnie rozmieszczone, ale też nie ma sytuacji by przypadkowo je wcisnąć.

Ciekawym pomysłem jest umieszczenie na tylnej podpórce gripa czterech slotów na kartridże z grami. Dzięki temu możemy mieć przy sobie kilka gier na nośnikach, co może się przydać w podróży.

'Ukryte' sloty na kartridże w Yaxo Evo Deck

Warto jeszcze wspomnieć o podświetleniu RGB, w które "uzbrojono" ten grip. Jest ono delikatne i wręcz nie rzucające się w oczy. Nie rozumiem tylko jednej rzeczy - kolor podświetlenia zależy od tego, jako który z kolei kontroler grip zostanie przypisany do Switcha 2. Brzmi to trochę kuriozalnie - skoro gramy w trybie przenośnym z wykorzystaniem Evo Decka, to domyślnie gramy sami, więc grip będzie świecić na czerwono (kolor zarezerwowany dla pierwszego gracza). Zdarzyło mi się jednak, że podczas wypinania Joy-Conów i wpinania Evo Decka, te pierwsze przypadkowo się uruchomiły. Konsola uznały je za pierwszy pad, a grip został potraktowany jako kontroler numer dwa. Szkoda, że producent nie zdecydował się po prostu dać użytkownikowi możliwości samodzielnego wyboru koloru podświetlenia - byłoby to znacznie bardziej intuicyjne rozwiązanie i oszczędziłoby niejednego zdziwienia podczas pierwszego uruchomienia.

Ergonomia i komfort grania

Bajery bajerami, ale najważniejsze jest to, jak się na tym gripie gra. Przez ostatnie kilka tygodni ogrywałem różne tytuły: Horizon Chase Turbo, demo Denshattack, czy też niedawno recenzowane Death by Scrolling i Sektori. Sesje przeważnie nie przekraczały godziny, ale to wystarczało, by wyrobić sobie zdanie na temat tego, jak się gra na tym gripie.

I muszę przyznać, że jest... dobrze, po prostu dobrze. Nie ma jakiejś super wygody, ale moim zdaniem jest lepiej niż na "gołych" Joy-Conach. Dłonie się nie męczą i dobrze obejmują uchwyty, palce bez problemu trafiają w przyciski. Wszystko jest tu poprawnie.

Yaxo Evo Deck dla Nintendo Switch 2

Tu ważna uwaga dla osób z większymi dłoniami - po pewnym czasie czuje się, że brakuje kawałka gripa dla lepszego podparcia dłoni. Nie powoduje to drętwienia czy innych nieprzyjemnych dolegliwości, ale może to być jednak odczuwalne przy dłuższych sesjach. Warto to mieć na uwadze przy zakupie tego gripa.

Przyciski chodzą dobrze i mają odpowiedni opór oraz przyjemny klik. Wbudowane wibracje nie są na poziomie HD Rumble, ale też nie powodują "grzechotania" całego urządzenia - są na akceptowalnym poziomie i to pod względem hałasu, jak i jego działania.

Czy warto kupić Yaxo Evo Deck?

Yaxo Evo Deck to jeden z tych produktów, przy których trudno się do czegoś mocniej przyczepić, patrząc na całokształt. Robi dokładnie to, co obiecuje producent: otrzymujemy analogi i triggery z Hall Effect, sprawny żyroskop, dodatkowe przyciski mapowalne i bezpośrednie połączenie przez USB-C, które eliminuje opóźnienia. Do tego wymienne elementy pozwalają na personalizację pod własny styl gry. Jeśli preferujesz rozgrywkę w trybie przenośnym i nie masz dużych dłoni, to moim zdaniem możesz brać ten sprzęt w ciemno. Pozostałe osoby również znajdą tu coś dla siebie, choć warto wcześniej rozważyć kwestię rozmiaru uchwytu.

Na plus:
wymienne analogi i d-pad,
analogi i triggery oparte na technologii Hall Effect,
wbudowany żyroskop i wibracje,
cztery dodatkowe programowalne przyciski,
wbudowane cztery sloty na kartridże.

Na minus:
osoby z dużymi dłońmi mogą odczuć brak pełnego podparcia przy dłuższych sesjach,
materiał użyty do konstrukcji obudowy mógłby sprawiać wrażenie bardziej "premium",
brak jakiejkolwiek informacji w instrukcji o dodatkowych d-padach i analogach w pudełku.

Werdykt: Bardzo udana konstrukcja, która może bez problemu zastąpić Joy-Cony przy przenośnym graniu. Na duży plus zasługuje możliwość dostosowania analogów i d-pada pod swoje preferencje.

Podziękowania dla firmy eoptimo Distribution Group, dystrybutora produktów Yaxo, za dostarczenie sprzętu do testu.

Podaj dalej:

Bartek 'Pan Nindyk' Wanot

Bartek 'Pan Nindyk' Wanot

Miłośnik gier niezależnych, Nintendo i japońskiej popkultury. W wolnych chwilach prowadzi stronę nindyki.pl. Tłumacz kilku książek o grach (Wielka księga Nintendo, Retro wspomnienia lat 90, Historia gier wideo) i gier (Castaway, Haneda Girl, Carimara).


Podoba Ci się to co robię? Postaw mi kawę:


Partner strony:

Partnerem strony jest Forever Entertainment

Liczba odwiedzin: 59137

Poprzedni wpis Następny wpis