Piotr Rusewicz: Urban Flow to misz-masz naszych miłości

Piotr Rusewicz: Urban Flow to misz-masz naszych miłości

wywiad

Rozmowa z Piotrem Rusewiczem, head of development w Baltoro Games*, o procesie powstawania Urban Flow, przyszłości gry i wersji pudełkowej tego ciekawego polskiego indyczka.

Urban Flow to dla mnie mała nindycza perełka polskiej produkcji.

Gra stawia przed nami zadanie w postaci kierowania ruchem ulicznym na niewielkiej planszy mieszczącej się na jednym ekranie. Początkowo jest prosto i przyjemnie, jednak z czasem poziom trudności rośnie i już nie jest tak bezstresowo.

To, co przyciąga do Urban Flow to miła dla oka grafika, przyjemna chilloutowa muzyka i możliwość gry nawet w kilka osób.

Produkcja krakowskiego studia Baltoro Games przyciągnęła do konsoli nie tylko mnie, ale również moją żonę. Razem dzielnie walczyliśmy na ponad setce plansz, próbując wycisnąć jak najlepszy wynik. Czasem było dużo śmiechu, czasem trochę nerwów ("Znowu za wcześnie puściłeś ruch na swoim skrzyżowaniu!"). Jednak każdy wieczór spędzony z tą grą był udany i bardzo często działał syndrom jeszcze-jednej-planszy.

Urban Flow na Nintendo Switch Urban Flow na Nintendo Switch Urban Flow na Nintendo Switch Urban Flow na Nintendo Switch

Dlatego niezmiernie mnie cieszy, że twórcy cały czas rozwijają grę wydając kolejne aktualizacje i DLC - wkrótce pojawi się kolejna paczka nowych poziomów. To też dobry pretekst, by namówić kogoś z Baltoro Games na mały wywiad, by porozmawiać o Urban Flow.

Na moje pytania odpowiedział Piotr Rusewicz, który odpowiedzialny był za tę grę.

Skąd się wziął pomysł na Urban Flow?

Idea pojawiła się z naszej miłości do gier typu puzzle, arcade oraz gier muzycznych. Sam pomysł był mieszanką kilku tytułów, które lubimy - DigiDrive z GBA czy Traffic Light z Commodore 64. Komponent multi był inspirowany Overcooked i możliwością pomagania oraz przeszkadzania sobie, a mocne powiązanie z muzyką - grami rytmicznymi.

Urban Flow powstało także na silniku starszych gier Baltoro, które były niejako protoplastami gry i wyszły w wersjach premium mobile sporo czasu temu.

Zatem misz-masz naszych miłości oraz technologii, którą już posiadaliśmy.

Jak długo trwał development gry i ile osób nad nią pracowało?

Development gry trwał około 11-13 miesięcy.

Generalnie pracowaliśmy nad kilkoma grami naraz, więc liczymy w roboczogodzinach core teamu - dlatego jest to trudne do określenia. Core team liczył jednego programistę, dwóch grafików 3D, level designera oraz producenta/reżysera. Dodatkowo pomagał UI-owiec, dwóch grafików 3D oraz nasz niezastąpiony dział QA.

Grafika koncepcyjna ekranu tytułowego Urban Flow na Nintendo Switch #1 Grafika koncepcyjna ekranu tytułowego Urban Flow na Nintendo Switch #2 Grafika koncepcyjna ekranu tytułowego Urban Flow na Nintendo Switch #3 Grafika koncepcyjna ekranu tytułowego Urban Flow na Nintendo Switch #4 Grafika koncepcyjna ekranu tytułowego Urban Flow na Nintendo Switch #5

Czy podczas tworzenia gry napotkaliście jakieś problemy?

Walczyliśmy z silnikiem gry - ale nasz programista wygrał, dając nam 60 klatek.

Level designer, Jarek, musiał co prawda wyrwać sobie resztę włosów, żeby samochodziki zawsze jeździły poprawnie, ale generalnie produkcja szła nam dość płynnie - szczególnie biorąc pod uwagę pracę nad kilkoma grami naraz.

Czy do finalnej wersji gry nie wpadły ostatecznie jakieś pomysły czy rozwiązania, które pierwotnie chcieliście umieścić w Urban Flow?

Tak, dużo testów pozostało testami/rzeczami do potencjalnego sequela - tryb na 8 graczy, pewne rozwiązania usability, edytor map, tryb jak największej kraksy, tryb muzyczny... Jest tego sporo, ale gonił nas czas oraz budżet.

Macie jakieś dalsze plany na rozwój Urban Flow? Kolejne DLC? A może sequel?

Tak, przygotowujemy wersję GOTY, trzecie DLC oraz konwersje na nowe platformy.

W ciągu roku zapewne ruszy także preprodukcja sequela.

Zadam może drażliwe pytanie, ale w przypadku indyka stworzonego w Polsce aż się o to prosi - czemu gra nie ma polskiej wersji językowej?

Będzie wraz z kolejnym content patchem!

Na premierę nie było czasu i budżetu - wiedzieliśmy, że jeśli będzie dobrze ze sprzedażą, to dodamy to.

Grafika koncepcyjna ekranu tytułowego Urban Flow na Nintendo Switch #6 Grafika koncepcyjna ekranu tytułowego Urban Flow na Nintendo Switch #7 Grafika koncepcyjna ekranu tytułowego Urban Flow na Nintendo Switch #8 Grafika koncepcyjna ekranu tytułowego Urban Flow na Nintendo Switch #9 Grafika koncepcyjna ekranu tytułowego Urban Flow na Nintendo Switch #10

A jak z popularnością Urban Flow? Jak Wasza gra została przyjęta na poszczególnych rynkach (polski, europejski, USA, Japonia)?

Jesteśmy zadowoleni.

Gra i marketing zwróciły się w ciągu 4 miesięcy. Sama gra sprzedaje się dobrze, mamy 80% na Metacritics (i to zanim spatchowaliśmy kilka bugów, które nam umknęły, a które zaniżyły oceny...), sporo fanów.

W Polsce, dzięki działaniom osób takich jak Pan Nindyk, serwisom jak Peppers i lowcygier.pl, gra także nieźle zeszła! Sadzę, że będzie to ostatecznie jedna z najlepiej sprzedanych gier Baltoro.

Czy te 4 miesiące po których zwróciły się Wam koszty stworzenia gry można uznać za sukces takiego tytułu jak Urban Flow?

Tak, oczywiście. Gry takie jak Overcooked, Worms, odmiany Tetrisa, czy Puyo Puyo sprzedaja się latami.

Teraz notujemy zysk, koszta konwersji będą niskie, a gra zapewne będzie się sprzedała w różnych formach przez kolejne 5 lat.

Urban Flow na Nintendo Switch Urban Flow na Nintendo Switch Urban Flow na Nintendo Switch Urban Flow na Nintendo Switch

Sporo dobrego w tej grze robi muzyka, która buduje chilloutowy klimat. Czy jest szansa na jej wydanie w formie cyfrowego soundtracku?

Niestety nie licencjonowaliśmy jej na zasadzie, która by na to pozwalała. Mam nadzieję że zmienimy to w sequelu.

Urban Flow oprócz wersji cyfrowej, doczekał się również wydania pseudo-pudełkowego (kod na cyfrową wersję gry w plastikowym pudełku). Dlaczego nie zdecydowaliście się na pełnoprawne wydanie fizyczne?

Wydawca sam wyszedł z propozycja, okładką oraz funduszami. Zgodziliśmy się, żeby to sprawdzić, bo jako firma nie mieliśmy takich doświadczeń! Obecnie pracujemy nad możliwością wydania tytułu na kartridżu w pudełku.

Urban Flow - alternatywna okładka wersji pudełkowej #1 Urban Flow - alternatywna okładka wersji pudełkowej #2 Urban Flow - alternatywna okładka wersji pudełkowej #3 Urban Flow - alternatywna okładka wersji pudełkowej #4 Urban Flow - alternatywna okładka wersji pudełkowej #5 Urban Flow - alternatywna okładka wersji pudełkowej #6 Urban Flow - alternatywna okładka wersji pudełkowej #7

Mowa tu o wersji standardowej czy myśleliście też o kolekcjonerskiej? I jakie są rokowania na takie wydanie?

Rozmawiamy o obu wersjach. Dużo zależy od potencjału jaki będą widzieli wydawcy.

W takim razie nie pozostaje mi nic innego jak czekać na pozytywny odzew z ich strony i na ogłoszenie jakiejś wypasionej kolekcjonerki. Dziękuję za poświęcony mi czas.

Dziękuje i ja!

Wydanie kolekcjonerskie Urban Flow na Nintendo Switch

Poniżej znajdziecie grafiki przedstawiające zawartość edycji kolekcjonerskiej Urban Flow na Nintendo Switch, którą Baltoro Games bardzo chciałoby wydać:

Urban Flow na Nintendo Switch - projekt okładki wersji pudełkowej Urban Flow - plakat Urban Flow - plakat Urban Flow - pocztówka Urban Flow - pocztówka Urban Flow - pocztówka Urban Flow - pocztówka Urban Flow - naklejka Urban Flow - naklejka Urban Flow - naklejka Urban Flow - naklejka Urban Flow - skarpeta Urban Flow - skarpeta

Czy doczekamy się takiego wydania? Czas pokaże.

* W momencie przeprowadzania wywiadu Piotr Rusewicz pracował w Baltoro Games, natomiast od września 2021 pracuje w Draw Distance jako producent.

Spodobał Ci się ten tekst? Pomóż mi dotrzeć do nowych czytelników i podziel się nim ze swoimi znajomymi w mediach społecznościowych.

Jeżeli uważasz, że to co piszę jest dla Ciebie przydatne, to zapraszam do wsparcia mojej pracy poprzez postawianie wirtualnej kawy.


Poprzedni wpis