Czarna peleryna? Jest. Kosa? Jest. Gadający prosiak? Jest. Zaraz, zaraz... Gadający prosiak?!
Spindle, dzieło małego niemieckiego studia Wobble Ghost, to action RPG z widokiem z góry, który jawnie inspirowany jest klasycznymi tytułami z serii The Legend of Zelda, w szczególności 16-bitową częścią A Link to the Past ze SNES-a. Choć czerpie garściami z tej niezawodnej formuły łączącej akcję, eksplorację i rozwiązywanie problemów, potrafi dodać wystarczająco dużo własnego charakteru, by stać się świeżą i satysfakcjonującą przygodą.
Fabuła gry rozpoczyna się, gdy chłopiec o imieniu Dengel, łowiący ryby ze swoim tatą, budzi się nagle w dziwnej krainie przywdziany w szaty Śmierci. Co więcej, nagle zaczepia go gadający prosiak, który popędza go, by za nim podążał. Fabuła opiera się na intrygującym założeniu: z jakiegoś powodu nikt nie może umrzeć, co prowadzi do chaosu i problemów na świecie.
Celem głównego bohatera i jego zwierzęcego towarzysza jest odnalezienie zagubionych dusz, które oddzieliły się od ciał, pomoc mieszkańcom krainy w przezwyciężeniu żalu po stracie bliskich oraz rozwikłanie zagadki z "utykającymi" duszami.
Spindle jest tytułem, w którym dobrze przemyślano kwestię śmierci, żalu i bólu po stracie. Każdy obszar odwiedzanego przez nas świata jest naznaczony niedawną śmiercią, co wywołuje fale różnych reperkusji w lokalnej społeczności. Dengel musi nie tylko zebrać zbłąkaną duszę, ale także być świadkiem gniewu, zamętu i rozpaczy towarzyszącej utracie bliskiej osoby. Gra jest w związku z tym często przejmująca i bywa przygnębiająca.

Jednakże twórcom udało się z gracją i empatią podejść do tych trudnych tematów, równoważąc melancholijne wątki momentami dowcipu i humoru. Ten humor jest w dużej mierze zasługą towarzysza Dengela - pulchnego prosiaka, którego na szczęście rola nie ogranicza się tylko do robienia za błazna. W dalszej części gry jego pomoc będzie nieoceniona - będzie mógł kopać tunele, by dostać się do niedostępnych dla Dengela obszarów czy taranować wrogów lub obiekty.
Rozgrywka w Spindle opiera się na trzech klasycznych filarach: eksploracji, walce i rozwiązywaniu zagadek. Choć walka jest nieco prosta (Dengel używa głównie kosy, bez żadnych ulepszeń czy opcji ofensywnych, takich jak strzały czy bomby), ten brak głębi jest rekompensowany przez wciągające bitwy z bossami, które wymagają naszego sprytu i zręczności.

Element eksploracji jest kluczowy w grze. Nie jesteśmy prowadzeni za rączkę z punktu A do punktu B - przypomina to The Legend of Zelda, gdzie znamy ogólny kierunek, ale musimy sami odkryć cel, szukając wizualnych wskazówek. Dzięki temu samo odkrywanie rozwiązań jest satysfakcjonujące. Świat jest duży, oferuje różnorodne krajobrazy, a śmiała eksploracja świata nagradza nas poprzez odkrywanie sekretnych jaskiń ze specjalnymi monetami, które zwiększają nasze zdrowie.
Miłym dodatkiem w grze jest... łowienie ryb. W praktycznie każdym zbiorniku wodnym pływają ryby, które możemy złowić, zapełniając naszą rybią encyklopedię. Dzięki temu mamy kolejny powód, by zwiedzić cały dostępny w grze świat i satysfakcję ze złapania jakiegoś wyjątkowego okazu (który oczywiście od razu uwalniamy i wrzucamy do wody). Wbrew pozorom nie czułem, by ten element gry miał zostać dodany na siłę przez twórców. Wprost przeciwnie - odniosłem wrażenie, że jest integralną częścią gry, która "nie gryzie się" z historią i poruszaną tematyką. Ba, element ten wręcz nadał grze klimatu rodem z tytułów gier nurtu cozy.

Oprawa wizualna Spindle to nic innego jak ładny i dopracowany pixelart. Poszczególne lokacje są zaprojektowane z dbałością o szczegóły, a animacje postaci czy potworków cieszą oko. W grze zastosowano fajny trick - odbicie Dengela w wodzie czy lustrze ukazuje jego inną wersję, tę, którą widzą postacie niezależne. Niby drobnostka, ale to pokazuje przywiązanie do nawet najmniejszych szczegółów, które w tym wypadku tłumaczą, dlaczego NPC nie boją się głównego bohatera.
Jeśli chodzi o muzykę, to jest ona zawsze odpowiednio dobrana dla danej lokacji. Jednak nie wyróżnia się niczym wyjątkowym, co zapadałoby mi w pamięci. Po prostu - jest poprawnie.
Spindle to satysfakcjonująca gra action RPG w stylu dwuwymiarowej Zeldy, która z powodzeniem mierzy się z trudnymi tematami z wdziękiem i empatią. Łączy klasyczny schemat eksploracji z unikalnymi umiejętności Żniwiarza (które zyskuje podczas gry) oraz dynamiczną współpracą z prosiaczkiem, która odświeża mechanikę rozwiązywania zagadek. Walka może i jest prosta, ale w żaden sposób nie powoduje, że się nudzimy. Do tego miła dla oka oprawa graficzna oraz ogólne doświadczenie, wzmocnione przez satysfakcjonującą zawartość po zakończeniu głównego wątku (który zamkniemy w ok. 8h gry, a po napisach końcowych mamy jeszcze z godzinę-dwie dodatkowego contentu), zasługuje na wysoką ocenę. Ta niezależna produkcja małego niemieckiego studia warta jest Waszych pieniędzy i poświęconego jej czasu. Polecam!
Na plus:
temat śmierci i żałoby przedstawiony w wyważony sposób,
dopracowany pixelart,
dodatkowa zawartość po skończeniu głównego wątku,
gadający prosiak jako nasz towarzysz.
Na minus:
brak.
Werdykt: Spindle niemieckiego studia Wobble Ghost to przyjemny niezależny tytuł z dopracowanym pixelartem, któremu warto poświęcić swój czas.
Deweloper: Wobble Ghost
Wydawca: Deck 13
Data wydania: 13 października 2025
Waga: 950 MB
Dostępna jest wersja demo.
Dziękuję Deck 13 i PR Hound za udostępnienie gry do recenzji.
Liczba odwiedzin: 59245