Podsumowanie 2022 roku

Podsumowanie 2022 roku

varia

Czas podsumować minione 12 miesięcy. A te były wyjątkowo łaskawe dla mnie jako nintendowo-indyczego twórcy treści.

Każdego roku mam przynajmniej jedną grę, którą niezmiernie się jaram i która praktycznie zawsze ląduje na mojej liście GOTY. Te gry są dla mnie wyjątkowe z wielu powodów - wciągają mnie na maksa, mają niesamowity klimat i to magiczne coś, które trzyma mnie przy konsoli. To też tytuły, którym w swoich treściach (na stronie, social media czy newsletterze) poświęcam najwięcej miejsca.

W zeszłym roku był to Narita Boy hiszpańskiego Studio Koba, a jeszcze wcześniej Katana Zero Justina Standera.

W tym roku wyjątkowo to nie gra niezależna była moim numerem jeden, a remake klasycznego jRPG sprzed prawie trzech dekad - Live A Live. Poświęciłem temu tytułowi dwa wyjątkowe teksty, których raczej próżno szukać w mainstreamowych mediach: obszerną zapowiedź tego tytułu oraz garść ciekawostek na temat samej gry. I nie zawiodłem się na tej grze, bo spędzam przy niej naprawdę świetnie czas. No i ten śliczny pixelartowy HD-2D 🥰

A o tym, że ten tytuł mocno mi siadł niech świadczy fakt, że dzięki mojemu japońskiemu przyjacielowi zdobyłem dwupłytowy soundtrack z gry oraz wydanie Weekly Famitsu, w którym tematem numeru jest właśnie Live A Live.

Dwupłytowy soundtrack z gry Live A Live oraz japoński magazyn Weekly Famitsu

Oczywiście oprócz tego remake'u wyszło jeszcze wiele innych świetnych gier niezależnych, które dane mi było ograć. Dorfromantik , TMNT: Shredder's Revenge czy Grand Mountain Adventure to tylko przykłady tych tytułów, z którymi najmilej spędziłem czas w ostatnim roku.

Z czego jeszcze w mijającym roku jestem zadowolony?

Na pewno z możliwości wzięcia udziału w nagraniu jednego z odcinków podcastu Słuchaj Gier w styczniu 2022, gdzie razem z Mariuszem Borkowskim i Pawłem Dembowski z serwisu GameMusic.pl oraz Michałem Grabowskim z gram.pl rozmawialiśmy o muzyce w grach niezależnych i ogólnie indykach.

W marcu miałem okazję przeprowadzić wywiad z moim komiksowym idolem Michałem "Śledziu" Śledzińskim o jego miłości do Nintendo.

W lipcu ruszyło moje partnerstwo z Forever Entertainment.

Natomiast w grudniu Feardemic zrobiło mi prezent i fragment mojej recenzji przygodówki Papetura umieścił w zwiastunie tej gry.

W tej beczce miodu jest też łyżka dziegciu - nie udało mi się przeprowadzić dwóch wywiadów z twórcami fajnych gier. Może za słabo ich cisnąłem, mimo że wcześniej obiecali, że odpowiedzą na moje pytania? 🤔 Ciężko powiedzieć, ale wiem że w 2023 nie pozwolę sobie już na coś takiego 🙂

Ogólnie mam fajne plany na ten rok i mam nadzieję, że uda mi się je sukcesywnie zrealizować. Trzymajcie więc mocno kciuki!

Podaj dalej:

Pan Nindyk

Spodobał Ci się ten tekst? Pomóż mi dotrzeć do nowych czytelników i podziel się nim w mediach społecznościowych.

Jeżeli uważasz, że to co piszę jest dla Ciebie przydatne, to zapraszam do wsparcia mojej pracy poprzez postawianie wirtualnej kawy.



A jeżeli chcesz dostawać co tydzień porcję nindyczych niusów i ciekawostek, to zapisz się na Nindyczy Przegląd:



Partner strony:

Forever Entertainment


Poprzedni wpis Następny wpis