Lana i jej wierny towarzysz Mui powracają. Kontynuacja nagradzanego hitu Wishfully Studios oraz Thunderful zadebiutuje w Nintendo eShop już za kilka dni.
Jeśli pierwsza część urzekła Was ręcznie malowaną oprawą i emocjonalną historią, to mam dla Was świetne wieści: sequel zapowiada się na znacznie większe, głębsze i bardziej dynamiczne doświadczenie. Gra dostępna będzie na obydwu konsolach Nintendo, a data premiery została ustalona na 5 marca 2026 roku.
Planet of Lana II: Children of the Leaf to bezpośrednia kontynuacja, ale twórcy z Wishfully Studios nie spoczęli na laurach. Gra ma być niemal dwukrotnie większa od pierwowzoru, a jej ukończenie powinno zająć około 6-8 godzin intensywnej, filmowej przygody. Co dokładnie zmieniło się od czasu naszej ostatniej wizyty na Novo?
- Nowe, zróżnicowane biomy - zapomnijcie o powtarzalnych krajobrazach. Tym razem zwiedzimy ośnieżone szczyty gór, zanurkujemy w niebezpiecznych głębinach oceanu, przeszukamy cmentarzyska robotów, a nawet trafimy do dystopijnych obszarów miejskich.
- Większa mobilność Lany - nasza bohaterka jest teraz starsza i znacznie sprawniejsza. Twórcy wprowadzili wall-jumpy (odbicia od ścian), dynamiczne ślizgi oraz ogólnie przyspieszyli tempo poruszania się, co nada rozgrywce bardziej współczesnego sznytu.

- Ewolucja współpracy z Mui - nasz uroczy towarzysz zyskał na znaczeniu. Sterowanie nim ma być bardziej precyzyjne, a on sam otrzymał nowe zdolności, takie jak hipnotyzowanie spektakularnych stworzeń czy przejmowanie kontroli nad hybrydowymi robotami.
- Bardziej ambitne zagadki - puzzle zostały głębiej wplecione w świat gry. Deweloperzy postawili na większą różnorodność zadań opartych na fizyce, które wymagają od nas nie tylko logicznego myślenia, ale też świetnego timingu i zgrania z Mui.
- Opowieść bez słów - podobnie jak w "jedynce", historia zostanie opowiedziana bez ani jednego dialogu. Cały ciężar emocjonalny spoczywa na barkach genialnego kompozytora Takeshi Furukawy, którego orkiestrowa ścieżka dźwiękowa ma idealnie współgrać z każdym ruchem Lany.

To właśnie przez pryzmat obrazu i muzyki poznamy starożytną tajemnicę wyłaniającą się z głębin Novo oraz weźmiemy udział w konflikcie między plemionami, który zagraża duszy ich wspólnego domu.
Moim zdaniem
Pierwsze Planet of Lana miało w sobie tę rzadką magię, którą znamy z produkcji studia Ghibli czy klasycznego Another World. Spodziewam się, że sequel nadal ją zachowa, dzięki czemu przy konsoli po raz kolejny miło spędzimy czas zanurzając się w świat przedstawiony w grze.
Podaj dalej:
Podoba Ci się to co robię? Postaw mi kawę:
Partner strony:

Liczba odwiedzin: 59841