Nintendo szykuje gratkę dla fanów klasyki z ery 8-bitowego NES-a.
Nintendo World Championships: NES Edition to nic innego jak zestaw ponad 150 wyzwań z 13 klasycznych tytułów znanych z NES-a.
A dlaczego akurat wspominam o tym tytule na stronie poświęconym grom niezależnym? Ponieważ jakby nie patrzeć te gry z NES-a to fragment istotnej historii zarówno dla Nintendo, jak i samego gamedevu. Miały one ogromny wpływ na rozwój świata elektronicznej rozgrywki i uznałem, że warto wspomnieć o Nintendo World Championships: NES Edition na mojej stronie.
Sam koncept, jak i podstawowe zasady, nawiązują do turnieju, jakie Nintendo zorganizowało po raz pierwszy w 1990 roku, a później powtórzyło go w 2015 i 2017. Chodzi w nich o to, by w jak najkrótszym czasie wykonać jakieś zadanie, na przykład by jak najszybciej złapać Super Grzybka w Super Mario Bros. czy ścigać się po platformach, aby dotrzeć do drzwi w Metroid.
Zadania, jakie przyjdzie nam wykonać, pochodzić będą z:
W tym nintendowym turnieju będzie można zagrać samemu, w ramach kanapowego multi do 8 graczy oraz online w ramach cotygodniowych rankingów.
Gra dostępna będzie w eShopie od 18 lipca w cenie 129,80 PLN, jednak już teraz można zamówić ją w ramach preorderu.
Co więcej, dostępna będzie również wersja pudełkowa. Zawierać będzie ona oprócz samej gry 13 pocztówek przedstawiających grafiki z gier, 5 przypinek oraz złotą replikę NES-owego kartridża z grą.
Wydanie Deluxe dostępne będzie tylko w ramach internetowego sklepu My Nintendo Store. Aby móc je zakupić należy się zgłosić na specjalnej stronie.
Czasami odnoszę wrażenie, że japońscy posiadacze Switcha są na bardziej uprzywilejowanej pozycji. No bo jak wyjaśnić fakt, że pudełkowa wersja Nintendo World Championship: Famicom Edition (bo taki tytuł w Kraju Kwitnącej Wiśni będzie nosić ta gra), będzie posiadała moim zdaniem lepszą zawartość?
Zamiast repliki złotego kartridża japońscy gracze dostaną dwa kontrolery do Switcha stylizowane na pady do Famicoma, które do tej pory dostępne były tylko w japońskim My Nintendo Store. Czyż to nie jest praktyczniejszy dodatek niż atrapa kartridża?
No i grafiki na pocztówkach są inne. Ale to już wynika z faktu, że japońskie pudełka z tamtego okresu są moim zdaniem ładniejsze 😉
Podaj dalej: Wspieraj Pana Nindyka Partner strony:
Co tu dużo mówić - chciałbym docierać ze swoimi treściami do jak największego grona czytelników. Dlatego jeżeli doceniasz to, co robię, to proszę Cię o udostępnianie moich tekstów dalej oraz o polubienia i komentowanie moich postów w social mediach.
Możesz też mnie wesprzeć stawiając wirtualną kawę w serwisie BuyCoffee.to lub zostając moim Patronem. Zmotywuje mnie to do dalszej pracy nad prawdopodobnie najlepszą stroną o grach niezależnych na Switcha.