Nintendo powoli odsłania karty

Nintendo powoli odsłania karty

varia

Zapowiedź zapowiedzi następcy Switcha i najbliższego Nintendo Direct.

Stało się - Shuntaro Furukawa, prezes Nintendo, wraz z publikacją raportu finansowego za poprzedni rok fiskalny, poinformował w serwisie X, że zapowiedź następcy Nintendo Switch zostanie ogłoszona do końca obecnego roku fiskalnego, czyli do 31 marca 2025:


Nie oznacza to jednak, że sama konsola pojawi się na rynku przed kwietniem 2025. Co więcej - wszystko wskazuje na to, że faktycznie nie ma co się spodziewać premiery nowego sprzętu od Nintendo do tego czasu. A wszystko przez prognozy finansowe na obecny rok fiskalny. Firma z Kioto prognozuje, że sprzedaż netto za rok fiskalny zakończony 31 marca 2025 roku spadnie o 19,3% rok do roku do poziomu 1,35 biliona jenów (czyli ok. 8,7 miliarda dolarów). Oznacza to ni mniej ni więcej, że Nintendo nie planuje rozpoczęcia sprzedaży następcy Switcha w pierwszym kwartale 2025 roku.

I teraz pytanie - kiedy ogłoszenie nowej konsoli nastapi? Na pewno nie podczas najbliższego Nintedno Direct, które ma się odbyć w czerwcu br. Jak powiedział Shuntaro Furukawa, prezentacja będzie skupiona na grach, które pojawią się na Switchu w drugiej połowie 2024 roku i, jak podkreślił, nie pojawią się tam żadne informacje dotyczące następcy Switcha.

Więcej na razie nic nie wiadomo, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by wyciągnąć kryształową kulę i zastanowić się nad potencjalnymi scenariuszami.

Scenariusz nr 1

Nintendo zapowiada nową konsolę przed końcem 2024 roku (między październikiem a grudniem), sama zaś konsola pojawi się na półkach sklepów nie wcześniej niż w kwietniu 2025. Będzie to scenariusz podobny do tego, jakie Nintendo zrealizowało przy okazji zapowiedzi i premiery Switcha.

Scenariusz nr 2

Zapowiedź następcy Switcha pojawi się w pierwszym kwartale 2025 roku, jakoś tuż przed końcem roku fiskalnego. Samo urządzenie zaś trafi do sprzedaży dość szybko, bo miesiąc lub dwa później.

Który z nich jest najbardziej prawdopodobny do realizacji? Moim zdaniem ten drugi. Dlaczego?

Po pierwsze Nintendo chce być odpowiednio przygotowane do premiery nowej konsoli, zapewniając pełną dostępność urządzeń na wszystkich rynkach. Po drugie, ogłaszając premierę następcy Switcha przed końcem 2024 może sam sobie znacząco obniżyć sprzedaż bieżącej generacji swojej konsoli w okresie gwiazdkowym. W szczególności, że Nintendo prognozuje w tym roku fiskalnym światową sprzedaż Switcha na poziomie 13,5 miliona sztuk.

Warto tu wspomnieć, że jeżeli faktycznie tyle konsol zostanie sprzedanych, to tym samym Switch pokona liczbę sprzedanych swojego poprzedniego handhelda - Nintendo DS. Zwycięstwo byłoby nieznaczne (NDS sprzedał się w liczbie 154,02 miliona sztuk, a Switch wtedy by miał sprzedanych 154,82 miliona sztuk), ale jednak pokazało by, że Switch był ogromnym sukcesem firmy.

Czy tak będzie w rzeczywistości i następca Switcha pojawi się najwcześniej w drugim kwartale 2025 roku? Cóż, obecnie nie pozostaje nam nic innego jak tylko cierpliwie czekać na kolejne oficjalne doniesienia. Po drodze zapewne pojawi się jeszcze mnóstwo przecieków, plotek i ploteczek, ale ja jak zawsze będę brał je z duuużym przymrużeniem oka i nie będę ich brał za pewnik.

Zdjęcie: Mika Baumeister / Unsplash

Podaj dalej:


Pan Nindyk

Spodobał Ci się ten artykuł?

Możesz wesprzeć mnie stawiając wirtualną kawę na buycoffee.to lub na Patronite.

Zmotywuje mnie to do dalszego pisania o najciekawszych grach niezależnych na Nintendo Switch.



Partner strony:

Partnerem strony jest Forever Entertainment


Poprzedni wpis Następny wpis