Nintendo Direct z 9 czerwca pokazał ponad 45 tytułów w niecałe 50 minut - od remasterów klasyków z N64 po zupełnie nowe marki. Jest w czym wybierać.
Pokaz otworzył nowy Rhythm Paradise, a dalej poszło równie mocno: Xenoblade Genesis, Nintendo Switch Sports Resort, Kingdom Hearts IV, The Duskbloods od FromSoftware i zapowiedź remake'u The Legend of Zelda: Ocarina of Time. Do tego dziesiątki portów, remasterów i nowych IP - dosłownie coś dla każdego.
Ponad 45 tytułów w prezentacji trwającej 50 minut? Dużo, może nawet za dużo jak na jeden Direct. Ale widać, że Nintendo chciało zadowolić jak największą rzeszę graczy, prezentując różnorakie tytuły i gatunki.
Na marginesie - zauważyłem ciekawą rzecz. Podczas prezentacji pokazane były dwie gry stworzone przez studia znane z niezależnych produkcji, które tym razem podjęły współpracę z wielkimi firmami. Poncle, twórca Vampire Survivors, zaprezentował tytuł rozgrywający się w uniwersum znanego anime, czyli JUJUTSU KAISEN RUMBLE: SURVIVATON. Z kolei Kairosoft, znany z pikselartowych symulatorów zarządzania, serwuje dla Bandai Namco ONE PIECE: Grand Gourmet - restaurację na statku pirackim z kolejnego popularnego anime. Ciekawe, dokąd ta droga prowadzi.
Z całego zestawienia kilka tytułów faktycznie mnie zainteresowało.
Kooperacyjna platformówka dla dwóch graczy, która wizualnie i dźwiękowo celuje wprost w estetykę japońskiego anime z przełomu lat 70. i 80. - z wyraźnymi kreskami, nasyconymi kolorami i tym charakterystycznym klimatem stacji kosmicznych z tamtej epoki. Tytuł ekskluzywny dla Switcha 2, z premierą 3 września. Orbitals widzę jako idealny kandydat na grę, przy której spędzi się miło wieczór z drugą osobą na kanapie.
Seria, która potrafi przekonać do siebie nawet osoby nieufające grom rytmicznym - bo jej siłą nigdy nie był timing sam w sobie, tylko absurdalny humor i miniaturowe scenki, które zostają w głowie jeszcze długo po wyłączeniu konsoli. Nowa odsłona ma ponad 80 rytmicznych gier w trybie solo i ponad 30 w trybie wieloosobowym, do czterech graczy przy jednej konsoli. Premiera 2 lipca na Nintendo Switch.
Technicznie rzecz biorąc to sequel Wii Sports Resort - i dokładnie tak to wygląda. Wracamy na Wuhu Island, Joy-Con 2 zastępują Wiilota z Nunchuckiem, a 12 dyscyplin obejmuje zarówno te dobrze znane (kręgle, tenis, tenis stołowy, golf, boks), jak i nowości (np. jazda na deskorolce poprzez sterowanie Joy-Conem w trybie myszki). Oryginalny Wii Sports Resort był przez lata niedościgłym wzorem gry imprezowej - nie ze względu na głębię mechaniki, ale na to, że wystarczyło wcisnąć pada w ręce komukolwiek i po pięciu minutach wszyscy rozumieli zasady. Razem z Wii Sports sprawił, że konsola Wii sprzedawała się jak szalona. Zobaczymy, czy nowa wersja zachowa poziom pierwowzoru. Premiera 22 października.
Nowa odsłona Final Fantasy w stylistyce HD-2D, czyli tej samej technice, którą Square Enix stosuje od Octopath Traveler. Pikselowe postacie, trójwymiarowe tła, dynamiczne oświetlenie. Do tego klasyczna mechanika turowa i powracające postacie z całej serii (jak Cloud, Terra czy Clive) jako rekrutowalni towarzysze. Premiera 22 października na Switch 2 i Switch.
Zapowiedź remake'u Okaryny wyraźnie poruszyła media i społeczność, ale ja na razie podchodzę do tego z rezerwą - bo Nintendo nie pokazało żadnego fragmentu rozgrywki. Ocarina of Time to jeden z tych tytułów, przy którym każda remasterowa decyzja będzie skrupulatnie rozliczana przez fanów, więc zanim zobaczę, jak faktycznie gra wygląda i działa na Switchu 2 traktuję ten tytuł jako "do sprawdzenia".
Japońska wersja prezentacji w większości pokrywała się z tym, co zobaczyliśmy na zachodzie, ale pojawiło się też kilka tytułów tylko dla tego rynku, jak Derby Stallion 2 czy Earth Defense Force 5. Zainteresowanych zapraszam do obejrzenie całej japońskiej prezentacji:
To była bogata prezentacja - nie ma co do tego wątpliwości. Jednak przeglądając listę ponad 45 tytułów, tylko w pięć z nich naprawdę chcę zagrać. Reszta to albo gatunki poza moim zasięgiem zainteresowania, albo porty gier, które mnie po prostu nie interesują. Nintendo wyraźnie próbuje udowodnić, że Switch 2 jest domem dla każdego - i pod tym kątem najnowszy Direct był sukcesem.
Liczba odwiedzin: 59137