Jeżeli tęsknicie za bezkompromisową, ultraszybką akcją w stylu Hotline Miami, wydawca PQube ma dla Was coś specjalnego. Kusan: City of Wolves zapowiada się na jeden z najbardziej stylowych i brutalnych tytułów tego lata.
W Kusan: City of Wolves wcielamy się w Jina - byłego żołnierza, który obecnie dorabia jako cyngiel do wynajęcia. Jego najnowsze zadanie szybko zamienia się w walkę o przetrwanie: musi ochronić dziewczynkę, która nosi przy sobie broń atomową zdolną zmieść z powierzchni ziemi całe miasto. Historia rzuci nas w sam środek skąpanego w deszczu, neonowo-noirowego metropolis, a fabuła będzie podawana w formie niezwykle dynamicznych, komiksowych kadrów żywcem wyjętych z rasowej powieści graficznej.
Wydawca PQube oraz deweloperzy ze studia CIRCLEfromDOT oficjalnie potwierdzili datę premiery swojej najnowszej produkcji. Kusan: City of Wolves trafi na rynek już 30 lipca, a posiadacze konsoli Nintendo mogą szykować się na prawdziwą jazdę bez trzymanki.
Dla niecierpliwych mam świetną wiadomość: w eShopie wylądowało już grywalne demo, które pozwala sprawdzić ten brutalny balet śmierci przed oficjalnym debiutem.
Rozgrywka w Kusan to klasyczny, hardkorowy top-down shooter, w którym każda pomyłka kończy się natychmiastowym zgonem. Kluczem do przeżycia będzie absolutna precyzja, agresja i bezustanne parcie do przodu. Sercem zabawy jest tu iście zabójczy flow, opierający się na łączeniu w widowiskowe kombinacje strzelaniny, cięć kwantowym ostrzem, parowania ciosów oraz błyskawicznych uników - a wszystko po to, by wykręcić upragnioną ocenę S na koniec etapu.

Twórcy przygotowali dla nas aż 54 ręcznie zaprojektowane poziomy, więc możecie zapomnieć o proceduralnej generacji. Każdy pokój i korytarz to unikalna łamigłówka zręcznościowa, pełna gangsterów, pułapek oraz wyzwań. Za stylowe eliminacje i łańcuchy zabójstw zgarniemy Bolty, które posłużą do ulepszania naszej cybernetycznej protezy oraz odblokowywania nowych zdolności walki nożem czy bronią palną. Nie zabraknie także filmowych starć z gigantycznymi bossami o unikalnych mechanikach, którzy zmuszą nas do nauki wzorców ataków i bezbłędnego wyczucia czasu.
Całość tej krwawej układanki zostanie przypieczętowana pompującym adrenalinę hip-hopowym soundtrackiem, za który odpowiada artysta Loptimist.

Kusan: City of Wolves zapowiada się bardzo interesująco - brudny pixel art połączony z komiksową kreską robi świetne wrażenie, a obietnica hardkorowego wyzwania w 54 etapach brzmi jak coś, co idealnie sprawdzi się w trybie handheldowym. Ten neonowy taniec śmierci może być jedną z najprzyjemniejszych (i może najbardziej frustrujących?) gier akcji tego lata. Miałem okazję pograć już w demo i wygląda na to, że twórcy dotrzymają swojej obietnicy. Czy produkcja CIRCLEfromDOT będzie tak samo dobra jak wspomniane wcześniej Hotline Miami? Przekonamy się o tym w połowie wakacji.
Liczba odwiedzin: 59137