Najnowsza aktualizacja systemu Nintendo Switch 2 oznaczona numerkiem ver. 22.0.0 przyniosła bardzo ciekawą funkcję - Handheld Mode Boost pozwala wycisnąć z gier z poprzedniej generacji znacznie więcej, gdy gramy mobilnie. Wyjaśniam, jak to działa i dlaczego warto z tego korzystać.
Choć Nintendo Switch 2 od premiery radzi sobie świetnie z obsługą gier ze swojego poprzednika, najnowsza aktualizacja oprogramowania dodaje opcję, która dla wielu może stać się kluczowym argumentem za odświeżeniem ulubionych tytułów indie (i nie tylko). Mowa o Handheld Mode Boost.
W skrócie jest to funkcja, która "oszukuje" starsze gry, sprawiając, że myślą one, iż konsola znajduje się w stacji dokującej (w trybie TV Mode), mimo że tak naprawdę gramy w nią w trybie przenośnym.
Jak wiemy, wiele gier na pierwszym Switchu działało w niższej rozdzielczości i z gorszą wydajnością w trybie przenośnym (720p lub mniej). Po włożeniu do docka, konsola podbijała taktowanie zegarów, co pozwalało na uzyskanie wyższej rozdzielczości (często 900p lub 1080p) i stabilniejszego klatkażu. Handheld Mode Boost w Switchu 2 odblokowuje tę „moc trybu stacjonarnego” w locie. Dzięki temu, że Nintendo Switch 2 posiada ekran 1080p (w porównaniu do 720p w oryginale), różnica w ostrości obrazu w wielu tytułach będzie kolosalna.
Opcja nie jest włączona domyślnie, więc musimy ją aktywować ręcznie w ustawieniach konsoli:
Włączenie tego trybu wiąże się z kilkoma istotnymi konsekwencjami, o których Nintendo lojalnie uprzedza na ekranie ustawień:
Wiele ambitnych portów na pierwszego Switcha (jak choćby nasz rodzimy Wiedźmin 3), ale też bardziej wymagające nindyki, korzystało z tzw. dynamicznej rozdzielczości, przez co w trybie przenośnym obraz często stawał się rozmyty. Dodatkowo takie gry w tym trybie potrafiły też chrupnąć. Handheld Mode Boost wymusi na nich najwyższe możliwe parametry, sprawiając, że na ekranie Switcha 2 będą wyglądać tak dobrze, jak nigdy wcześniej. To idealna okazja, by wrócić do tytułów, które w wersji przenośnej nieco "straszyły" ząbkowanymi krawędziami.
Miłośnik gier niezależnych, Nintendo i japońskiej popkultury. Tłumacz kilku książek o grach (m.in. Wielka księga Nintendo i Retro wspomnienia lat 90) i gier (Castaway, Haneda Girl, Carimara).O autorze
Bartek 'Pan Nindyk' Wanot
Podaj dalej:
Partner strony:
