Ucieczka przed zaświatową biurokracją nareszcie trafi na konsolę Nintendo. Ron Gilbert, legenda gier przygodowych, ogłosił że jego najnowsze Death by Scrolling zadebiutuje w eShopie już 16 kwietnia. Przygotujcie się na rajd przez Czyściec, który zabierzecie ze sobą wszędzie.
Kiedy jesienią ubiegłego roku informowałem o premierze Death by Scrolling na PC, wielu z nas zadawało sobie jedno pytanie: kiedy wersja na konsolę Nintendo? Studio Terrible Toybox, we współpracy z wydawnictwem MicroProse, kazało nam trochę czekać na tę wersję, ale ten czas już się skończył - w połowie kwietnia posiadacze Switcha będą mogli zmierzyć się z unikalną wizją Rona Gilberta, która zamiast klasycznych zagadek point’n’click, stawia na szaleńcze tempo i bezlitosny mechanizm roguelike.
Rozgrywka w Death by Scrolling to nietypowa wariacja na temat RPG, w której naszym największym wrogiem obok hord potworów jest nieustannie przesuwający się w górę ekran. W Czyśćcu zarządzanym przez korporację Purgatory Inc. nie ma czasu na odpoczynek. Gracz musi piąć się w górę, zbierając złoto i klejnoty, które są jedyną walutą pozwalającą opłacić wygórowaną stawkę przewoźnika za przeprawę przez rzekę. Całość odbywa się pod ciągłą presją; jeśli dolna krawędź ekranu nas dogoni, przygoda kończy się natychmiastowym powrotem na start. Jakby tego było mało, po piętach depcze nam sam Ponury Żniwiarz. Co ważne, Żniwiarza nie da się zabić - można go jedynie oszołomić lub wyminąć, co dodaje zabawie unikalnego, taktycznego posmaku.

Wyprawa przez zaświaty nie jest jednak monotonna. Do dyspozycji otrzymujemy galerię barwnych postaci, z których każda dysponuje własnym zestawem umiejętności i unikalnych profitów, co pozwala dopasować styl ucieczki do własnych preferencji. W trakcie biegu odwiedzamy ekscentrycznych handlarzy oferujących ulepszenia, podejmujemy się dziwacznych zadań pobocznych i odkrywamy warstwy narracji przesyconej czarnym humorem, z którego słynie twórca Monkey Island.

Konsolowa premiera to jednak coś więcej niż zwykły port. Równolegle z debiutem na Switchu, gra otrzyma potężną aktualizację, która wzbogaci zabawę o zupełnie nową grywalną postać oraz dodatkowy biom. Twórcy zapowiedzieli także szereg usprawnień w samej mechanice, co sprawia, że wersja konsolowa będzie najbardziej kompletnym wydaniem gry.

Na koniec mała wisienka na torcie - gra będzie dostępna w polskiej wersji językowej!
Dla mnie Death by Scrolling to jeden z tych tytułów, które w moim odczuciu najlepiej będzie się ogrywało właśnie na Switchu. Krótkie, intensywne sesje, podczas których próbujemy uzbierać mityczne 10 000 sztuk złota, idealnie pasują do trybu przenośnego. Cieszy też fakt, że MicroProse ustaliło cenę na bardzo rozsądnym poziomie - 32,70 PLN to kwota, która sprawia, że ucieczka przed Żniwiarzem jest niemal obowiązkowa dla każdego fana nindyków. Do zobaczenia w Czyśćcu!
Liczba odwiedzin: 59273